Legenda o Shennongu

Jakoś tak się złożyło, że pisałam już o Lu Yu i jego „Księdze herbaty”, a nie poświęciłam należnej uwagi temu, który według chińskich legend herbatę odkrył, czyli Shennongowi. Już się poprawiam.

Legendy o początkach herbaty są dwie (oczywiście występujące w różnych wariantach), a dzisiaj zatrzymam się na pierwszej, starszej z nich. Przypisuje ona odkrycie herbaty mitycznemu Shennongowi, czyli „Boskiemu Rolnikowi”, uznawanemu za patrona rolnictwa i medycyny. Według tradycyjnej historiografii chińskiej panował w latach 2737-2697 p.n.e. Zaginione dzieło dotyczące medycyny i ziołolecznictwa, „Księga ziół Shennonga”, obecnie znane tylko dzięki późniejszym opracowaniom, przypisuje mu odkrycie wielu roślin leczniczych, między innymi właśnie herbaty. Często cytowane jest zawarte w nim zdanie: „Kiedy Shennong próbował stu ziół, pewnego dnia napotkał siedemdziesiąt dwie trucizny. Gdy zdobył herbatę, zneutralizował ich działanie”. Zapis tan dał początek legendzie o Shennongu. Mówi ona, że Shennong przemierzał kraj w poszukiwaniu roślin jadalnych i pożytecznych dla ludzi. Kiedy pewnego dnia podczas wędrówki gotował wodę w kociołku, wpadł do niej niesiony wiatrem liść herbaty, wywołując orzeźwiającą woń. Cesarz skosztował powstałego w ten sposób napoju i przekonał się, że oprócz wspaniałego smaku ma on także właściwości lecznicze i orzeźwiające. Późniejsza wersja tej legendy mówi, że Shennong badał właściwości odkrytych roślin jedząc je i obserwując ich przechodzenie przez własny przewód pokarmowy. Było to możliwe, gdyż brzuch i wnętrzności miał kryształowe. Połknąwszy liście pewnej rośliny zauważył, że przechodzą one przez przewód pokarmowy niejako dokonując jego „przeglądu” (cha 查) i oczyszczając go, nazwał zatem ową roślinę „cha”, co z czasem zaczęto zapisywać znakiem 茶.

Oczywiście, jeśli ktoś śledził nasze wcześniejsze wpisy, wie, że wersja z kryształowym brzuchem i nazwą cha musi być znacznie późniejsza, bo aż do czasów Lu Yu (ok. VIII w.) herbatę nazywano inaczej – przeważnie tu.

Shennong to oczywiście postać mityczna, ale ciekawe jest, że w przytoczonej wyżej legendzie herbata występuje w takiej roli, jaką pełniła na początku swojej długiej historii – rośliny leczniczej.

2 komentarze »

  1. Marek Mrozowski |

    Niesłychanie to ciekawe. Skąd jednak owa liczba 72, znana z innych kultur? Czy Chińczycy przypisują jej jakieś znaczenie?

  2. Anna Włodarczyk |

    Hmm, trudne pytanie. Liczba 72 nie ma współcześnie żadnego szczególnego symbolicznego znaczenia. Siódemka może być interpretowana jako liczba pomyślna lub nie, dwójka kojarzy się dobrze. Tekst „Księgi ziół Shennonga” pochodzi sprzed ponad 2 tys. lat, a wtedy znaczenia liczb mogły być nieco inne niż dzisiaj. Na razie nie udało mi się zintepretować liczby 72 w tym kontekście, ale będę drążyć temat i ogłoszę, kiedy coś znajdę na ten temat.

Skomentuj:

(nie będzie publikowany)