Chadao – zestaw przyborów herbacianych

chadao eleganckie fot. Anna WłodarczykWe wpisach o „lotosie herbacianym” chahe 茶荷 i o czynnościach podczas parzenia gongfu cha wspomniałam o komplecie przyborów zwanym chadao 茶道  i obiecałam napisać o nim coś więcej. Nazwa trochę zaskakująca, bo chadao znaczy dosłownie „droga herbaty”. To samo określenie odnosi się zatem także do sztuki herbaty, i to zarówno chińskiej jak i japońskiej. W mojej szkole herbacianej na Tajwanie nie używaliśmy całego kompletu, tylko łychę zwaną chaze i pałeczkę zhachi (o których za chwilę), więc nie było potrzeby używania określenia chadao w tym znaczeniu. Dlatego jakoś nigdy wcześniej nie zastanawiałam się, skąd taka dziwna nazwa i dopiero niedawno zaczęłam drążyć temat.

chadao proste fot. Anna WłodarczykOtóż nazwa chadao w tym przypadku to skrót od chadao liu junzi 茶道六君子, czyli „Sześciu Panów (od) Drogi Herbaty”. „Panami” tytułowano czasem z szacunkiem różne przybory, np. w „Cha ju tu zan” 茶具圖贊 (co można przetłumaczyć jako „Ilustrowany przewodnik po naczyniach herbacianych”), jednym z najważniejszych dzieł o herbacie z czasów dynastii Song 宋, wszystkim naczyniom, nazywanym tam „dwunastoma panami” (shi er xiansheng 十二先生) zostały nadane nazwiska i zgodne z ich rolą rangi urzędnicze. Chadao liu junzi, w skrócie chadao lub ewentualnie chadaozu 茶道組 („komplet chadao”), oznacza łącznie komplet drewnianych, bambusowych lub rzadziej wykonanych z rogu przyborów służących do przyrządzania herbaty. Zestawy takie teoretycznie powinny składać się – zgodnie z nazwą – z sześciu przyborów, ale w praktyce miewają różny skład, bardziej lub mniej bogaty, a zawierają następujące narządka:

  • Chatong 茶筒, chadaoping 茶道瓶 lub shounatong 收納筒 – pojemnik na wszystkie pozostałe przybory, w kształcie kubka lub wazonika, często dość ciężki, żeby zapewnić stabilność.
  • Chaze 茶則, chashao 茶勺lub chachi 茶匙 łyżka lub szufelka, służąca do czerpania suchych liści z pojemnika i odmierzania ich właściwej ilości. Stosowana jest wymiennie z „lotosem herbacianym”, również do „podziwiania herbaty” przed parzeniem.
  • Zhachi 渣尺 lub chazan 茶簪 – „szpilka herbaciana”, rodzaj pałeczki o dwóch końcówkach: jednej wąskiej i zaostrzonej, która pomaga umieścić liście w czajniku i ewentualnie udrożnić zatkany dziobek, oraz drugiej – szerszej, spłaszczonej i zwykle łyżeczkowano wygiętej,  służącej do wygarniania fusów z czajniczka po zakończeniu parzenia. Uwaga! Czasami są to dwa osobne narządka, których tylko jedna końcówka jest funkcjonalna i wtedy nazywane są następująco:
    •  Chachi 茶匙, chagua 茶刮 lub chaba 茶扒 – łyżeczka do wygarniania fusów z czajniczka po zakończeniu parzenia (dla utrudnienia, proszę zauważyć, że pierwsza z tych nazw może też oznaczać dużą łychę do wsypywania liści do czajniczka!),
    •  Chazhen 茶鎮 lub chatong 茶通 – szpilka do udrożniania dziobka (pierwsza z tych nazw również może oznaczać zupełnie inne narządko – patrz poniżej).
  • Chajia 茶夾, chanie 茶镊, chachan 茶鏟 lub rzadziej chakuai 茶筷 – szczypce lub pęseta (chakuai znaczy dosłownie „pałeczki herbaciane”), służąca do chwytania naczyń, kiedy są zbyt gorące, żeby je dotknąć palcami. Oczywiście chodzi tylko o małe naczynia, głównie czarki, zwłaszcza podczas ich wyparzania gorącą wodą, której często nalewa się po brzegi, tak że trudno wziąć je w ręce. W pewnych sytuacjach może też służyć do chwytania liści herbacianych, na przykład do wyjęcia z gaiwana ich nadmiaru, gdy przypadkiem zbyt dużo ich nasypaliśmy.
  • Chalou 茶漏 – lejek, ułatwiający wsypanie suchych liści do czajnika. Zwykle przysłowiowy kwiatek do kożucha, ale czasem bywa pomocny, kiedy przychodzi nam parzyć herbatę w czajniku o nietypowym kształcie, z małym otworem wlotowym. Wtedy lejek pomaga liściom trafić do środka.
  • Chazhen 茶鎮 – „igła herbaciana” – rzadko spotykana, metalowa szpila osadzona w drewnianym, bambusowym lub rogowym trzonku, z osłonką zabezpieczającą ostrą końcówkę. Używana czasem podczas przyrządzania herbat prasowanych, do ich rozdrabniania przed parzeniem. Zdarzyło mi się spotkać nazwę chazhen na określenie „szpilki herbacianej”, czyli narządka, którego końcówka jest drewniana lub rogowa, a nie metalowa, i które służy do innego celu (patrz powyżej).
  • Chadao 茶刀 – „nóż herbaciany” – rzadko występuje jako część kompletu, częściej osobno. Używany – jako alternatywa dla „igły” – do rozdrabniania herbat prasowanych przed parzeniem.
narządka proste fot. Anna Włodarczyk

Komplet chadao w wersji prostej. Kolejno od góry: pojemnik – chatong 茶筒, szczypce – chajia 茶夾, dwustronna pałeczka – chazan 茶簪, szufelka – chaze 茶則.

narządka eleganckie fot. Anna Włodarczyk

Bardziej wyrafinowane chadao. Kolejno od lewej: pojemnik – chatong 茶筒, lejek – chalou 茶漏, szufelka – chaze 茶則, dwustronna pałeczka – chazan 茶簪, szczypce – chajia 茶夾, pędzel – chabi 茶筆.

Dodatkowo w zestawie (lub osobno) czasem pojawia się tajemniczy pędzel, nazywany chabi 茶筆, chamaobi 茶毛筆, yanghu maoshua 養壺毛刷, yanghubi 養壺筆 lub yanghushua 養壺刷. Bardziej wyrafinowane egzemplarze mają trzonki wykonane z korzenia bambusa o fantazyjnym kształcie, prostsze przypominają zwykły pędzel do różu. Są to specjalne pędzle do pielęgnacji czajników kamionkowych, którymi smaruje się te ostatnie naparem herbacianym, aby równomiernie pokrywały się patyną i stawały coraz bardziej gładkie i błyszczące. Nie robię tego zazwyczaj, ale takie pędzlowanie często stanowi dodatkową atrakcję dla gości spotkania herbacianego, zwłaszcza, kiedy parzenie gongfu cha jest dla nich nowością.

pędzel do czajników fot. Tomasz Koperwas

Pędzel do pielęgnacji czajników – chabi 茶筆

Jak widać, istnieją pewne różnice w nazwach poszczególnych przyborów. Ba, co tam różnice – szczerze mówiąc to niezły bałagan. Starałam się je jako tako uporządkować, ale przypuszczam, że i tak wszystkich nie ogarnęłam. Kłopot jest zwłaszcza w przypadku „łyżeczki” i „szpilki”, bo jak wynika z powyższego opisu, czasami tworzą one całość – jedno narządko o dwóch funkcjonalnych końcówkach, a czasem są to dwa osobne przybory. Na szczęście większości z nas chińskie nazwy nie będą potrzebne – wystarczą polskie odpowiedniki, które mam nadzieję z czasem się wykształcą. A dla odróżnienia narządek pomocne będą zdjęcia ilustrujące dzisiejszy wpis.

hebanowe chadao fot. Anna Włodarczyk

Hebanowe chadao, wykonane przez artystę-rzemieślnika na zamówienie klienta. Kolejno od lewej: igła – chazhen 茶鎮, szczypce – chajia 茶夾, szufelka – chaze 茶則, pałeczka – chazan 茶簪, pojemnik – chatong 茶筒.

Chadao to nieraz bardzo piękny komplet przyborów, czasem bogato zdobiony, np. pokryty laką, inkrustowany masą perłową bądź wykonany z cennego gatunku drewna, albo dla odmiany bardzo prosty, jak te na zdjęciach. Na pewno z wyczuciem dobrany do pozostałych naczyń może być ozdobą herbacianego stołu. Powiedzmy sobie jednak szczerze: nie wszystkie z zawartych w nim przyborów są konieczne, np. prawie nigdy nie zdarzyło mi się korzystać z lejka. Niezbędne są tak naprawdę tylko dwa przybory: łopatka (łyżka, szufelka) do wsypywania liści do czajnika, którą możemy zastąpić lotosem herbacianym, oraz pałeczka, najlepiej dwustronna. Dlatego osoby, które tak jak ja są przywiązane do zasady „drogi środka” i zachowywania umiaru podczas parzenia herbaty, nie zawsze z całego chadao korzystają.

8 komentarzy »

  1. Anonim |

    Czekałem na ten wpis 🙂 .
    Bardzo pouczający i przyda się.
    Na czwartym zdjęciu od dołu najładniejszy chyba zestaw jak dla mnie 😉 . Choć i ten hebanowy ma coś w sobie.

    A jak wygląda sprawa z przyborami do matchy?? 🙂

  2. matiwan |

    Ten anonim wyżej to byłem ja 😉 . Zapomniałem się podpisać.

  3. Anna Włodarczyk |

    Matiwanie, widzę, że lubisz prostotę, zresztą tak jak ja. Hebanowe chadao jest jedyne w swoim rodzaju, widać w nim rękę artysty, czego brakuje przyborom wytwarzanym masowo. Dlatego bardzo mi się podoba, ale z jednym wyjątkiem: łycha-szufelka jest za mała – trudno byłoby nią nabrać liście jakiejkolwiek herbaty, nie mówiąc o podaniu jej gościom do „podziwiania”. Z tego względu pozostanie raczej przedmiotem dekoracyjnym niż użytkowym, niestety.

  4. roksi |

    No śliczny jest ten czwarty, a gdzie można kupić…? 🙂

  5. Jakub |

    Dziękuję za ten wpis. Niestety w Polsce trudno jest zdobyc chadao,ale te które pokazała tu pani Anna są bardzo ładne.
    Pozdrawiam i czekam na nowe wpisy
    Jakub

  6. Anonim |

    Trudno?:) Jak ktoś będzie chciał załatwię od razu;)

    Co do wpisu…pouczający i przydatny. Takie lubię najbardziej;)

  7. Paweł Osiecki |

    Podpisuje się;) Przez tę długą przerwę w funkcjonowaniu usunął mi się podpis z pamięci. Ten wyżej to ja.

  8. matiwan |

    Owszem lubię prostotę 🙂 . Choć czasami i co innego przykuje moją uwagę. Hebanowy zestaw chyba taki bardziej „wystawowy”, niż użytkowy z tego co piszesz. Ładny, ale…
    Jednak ta głęboka czerń jest piękna…
    Moje chadao, jest zwykłe 😉 , z czasem zakupię sobie jakieś ładne 😉 coś ja te z czwartego zdjęcia. Bo nic więcej z zestawu mi nie potrzeba 🙂 . Do rozczepiania liści herbat prasowanych używam, starego noża do otwierania kopert, a liście zawsze można palcami wyjąc z czajniczka 😉 .

Skomentuj:

(nie będzie publikowany)