Naczynia do herbaty

Wszystko na temat: Naczynia do herbaty

Herbata w Ogrodzie, w gaiwanie i nie tylko

W ostatni majowy weekend powędrowałyśmy z herbatą do Ogrodów. W sobotę parzyłyśmy urodzinową herbatę Magdy w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie, na trawie, wśród kwitnących rododendronów. Nasz nowy nabytek, czerwona herbata z Yunnanu, parzona w porcelanowym gaiwanie, smakowała miodem i… pluszowym misiem. Rzeczywiście, prawdziwy z niej Puchatek – ani jednego rozwiniętego liścia, same młode pąki pokryte gęsto złotorudym puszkiem. A w niedzielę, w gościnnym Ogrodzie Botanicznym UW przy Łazienkach – Tie Guanyin w czajniczku tym razem, podczas trzech spotkań herbacianych, każde w gronie 6 osób. Po długiej zimie tak nam (i herbacie) dobrze w ogrodach, że tego lata zamierzamy parzyć w plenerze jak najczęściej.

Czytaj dalej »

Niuchary

Słowo „niuchar” powstało z palącej potrzeby nazwania po polsku wenxiangbei 聞香杯, czyli „czarki do słuchania zapachu” – bo w Chinach i Japonii zapachów się „słucha”. Zawdzięczamy je radosnemu słowotwórstwu Kasi Kulpy (dzięki, Kasiu!), z którą nie raz popijałyśmy herbatę w Xiamenie, w prowincji Fujian.

czarka i niuchar fot. Anna Włodarczyk

czarka i niuchar fot. Anna Włodarczyk

Czytaj dalej »

Kilka uwag o „hodowli” czajniczków kamionkowych

Po pierwsze: dlaczego „hodowla”? Sztuka pielęgnacji czajników nazywa się po chińsku yang hu 養壺. Hu oznacza czajnik, a yang – pielęgnować, hodować, żywić, wychowywać, przy czym mi jako pierwsze przychodzi na myśl słowo „hodować”. Jestem w jakiś sposób przywiązana do określenia „hodowla czajniczków”, tym bardziej, że czajnik występuje w nim jako istota żywa. A biorąc pod uwagę, jak duży wpływ ma czajnik na smak herbaty, jak bardzo czajniczki różnią się między sobą i jak można próbować „oswoić” je odpowiednią pielęgnacją, żeby parzyły dobrą herbatę, takie traktowanie ich wydaje mi się jak najbardziej słuszne.

Gong Fu Cha - czajniki do parzenia herbaty

Czytaj dalej »