Wpisy z okresu: czerwiec, 2011

Dzioby i dziobki

Tytuł nietypowy, jak na wpis na bloga herbacianego, ale chodzi naturalnie o dzioby i dziobki naczyń herbacianych, czyli czajników i mórz herbaty. Ogólne opisywanie wad i zalet różnych kształtów tych naczyń, jeśli ma być w miarę szczegółowe, dałoby materiał na obszerny rozdział książki (ba, może nawet na całą książkę), więc postanowiłam się nimi zająć fragmentarycznie. Dlatego dzisiaj o dziobkach.

Dzioby nie mają zasadniczego wpływu na smak herbaty (z dwoma może wyjątkami, o których za chwilę), ale mają duże znaczenie dla estetyki parzenia i wygody parzącego. Poniższe uwagi to rezultat moich własnych doświadczeń i tego, czego nauczyłam się na kursach herbacianych na Tajwanie lub wyczytałam z książek. Czytaj dalej »

Baihao Yinzhen, czyli „Srebrne Igły”

Skoro była już mowa o żółtej herbacie Junshan Yinzhen – „Srebrne Igły z Góry Jun”, to wypada wreszcie napisać o innych „Srebrnych Igłach”, czyli Baihao Yinzhen 白毫銀針, najsłynniejszej herbacie białej. Można ją też czasami spotkać pod nazwą Yinzhen Baihao 銀針白毫, co w sumie na jedno wychodzi: yin zhen znaczy „srebrna igła” bądź „igły”, natomiast baihao to określenie białego puszku okrywającego herbaciane pąki liściowe, z których wytwarza się ten gatunek herbaty. „Srebrne Igły” to najstarsza w dzisiejszym znaczeniu herbata biała, w odróżnieniu od „białych herbat” z czasów dynastii Tang i Song, różniących się zasadniczo od znanych nam współcześnie. Wytwarza się ją w powiecie Fuding 福鼎縣w prowincji Fujian od końca XVIII wieku, a w powiecie Zhenghe 政和縣 w tej samej prowincji od końca XIX wieku. Jest oczywiście zaliczana do dziesięciu najsłynniejszych herbat chińskich. Czytaj dalej »

Herbaty żółte

Żółty Guoxiang Wulong 果香烏龍 – „Wulong o Owocowym Aromacie” z Tajwanu, fot. Magdalena Rybak

Herbaty żółte to najrzadszy i najmniej znany spośród wyróżnianych przez Chińczyków „Sześciu Wielkich Rodzajów Herbaty”. Są to herbaty o „żółtych listkach i żółtym naparze”, jak je określają Chińczycy, subtelnym aromacie oraz o delikatnym i świeżym smaku wysoko cenionym przez znawców. Jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce nikt o nich nie słyszał, ale od jakiegoś czasu można już je kupić, choć nadal są rzadkością. Zresztą nawet w Chinach ten rodzaj herbat jest trudno dostępny, a sprzedawcy pytani o herbatę żółtą – huang cha 黃茶 proponowali mi kiedyś Huangshan Meofeng 黃山毛峰, czyli gatunek zielonej herbaty z Huangshan – Żółtych Gór. Dzieje się tak, ponieważ herbaty te są wytwarzane w bardzo niewielkich ilościach. Jak dotąd, produkowane są tylko w Chinach w prowincjach Sichuan, Anhui, Hunan, Hubei, Zhejiang, Guangdong i Fujian. Czytaj dalej »

Jak dziękować za herbatę?

W Chinach z herbatą – i nie tylko z nią, bo także z całą kulturą kulinarną – wiąże się wiele gestów, zachowań i zwyczajów, różnych od przyjętych w naszym kręgu kulturowym. Jednym z najłatwiejszych do zaobserwowania jest sposób dziękowania za herbatę. Kiedy gospodarz napełnia czarkę gościa, ten, zamiast powiedzieć „dziękuję”, złączonymi i lekko zgiętymi palcami wskazującym i środkowym uderza kilka razy o blat stołu. Ten gest podziękowania, jak zauważyłam, można częściej spotkać na południu Chin niż na północy, choć wydaje mi się, że wszędzie jest zrozumiały.

O jego pochodzeniu mówi następująca legenda:

Czytaj dalej »

Herbata w Pekinie

Maliandao w Pekinie - może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale to prawdziwy herbaciany raj

Dawno nic nie napisałam, a to z powodu dalekich wojaży i kłopotów z dostępem do internetu. Ale za to mam do opisania (i pokazania) mnóstwo wrażeń z wizyty w prawdziwym herbacianym zagłębiu w Pekinie.

Czytaj dalej »

  • Archiwum