Ilość liści do parzenia herbaty

Ilość liści to trzeci – oprócz temperatury wody i czasu parzenia – element, który bierzemy pod uwagę podczas parzenia herbaty. Oczywiście musi być ona zharmonizowana z dwoma pozostałymi elementami, ale zależy też od wielkości naczynia, w którym zamierzamy herbatę zaparzyć. Dlatego lekko mnie irytują przepisy typu „weź dwie łyżeczki herbaty na imbryk, zalej wrzątkiem i parz przez 3 minuty”. Po pierwsze należałoby określić wielkość naszego imbryka, czyli proporcję ilości liści herbacianych w stosunku do wody.

Ile by tutaj jej wsypać?

Wszystkich możliwych kombinacji tu nie omówimy, skupię się więc na parzeniu w naszych ulubionych czajniczkach kamionkowych. W parzeniu gongfu cha porcja liści jest bardzo duża względem wielkości czajniczka, który ma zwykle objętość między 150 ml a 250 ml. Parzenie trwa więc krótko, ale mamy możliwość powtórzyć je wiele razy. Przyjrzyjmy się zatem ile liści powinniśmy użyć przy przrządzaniu gongfu cha.

Standardowo jest to około 5 g, ale mało kto waży herbatę przed parzeniem, poza tym czajniki jednak różnią się wielkością, więc lepiej nie przywiązywać się za bardzo do liczb. Jak pewnie wszyscy zauważyliśmy, różne gatunki herbat mają różną objętość. Stugramowa paczka Biluochun lub Baihao Yinzhen będzie znacznie większa niż np. paczka Dongding Wulonga czy Tie Guanyin o tej samej wadze. Wynika to przede wszystkim z różnego kształtu i stopnia zwinięcia liści – mocno zwinięte są znacznie cięższe niż te lekko zwijane, bardziej „puchate”. Chińczycy mówią, że herbata powinna wypełnić czajnik do połowy, ale – właśnie ze względu na różny kształt liści – połowa połowie nierówna. Przy lekkich, słabo zwiniętych herbatach będzie to 6/10 czy nawet 7/10 objętości czajnika. Tymczasem dla liści mocno zwiniętych, jakie mają  niektóre wulongi już 1/4 czy 1/5 objętości czajnika w zupełności wystarczy. Żeby podać trochę konkretów, wrócę tu jeszcze raz do moich cennych notatek z kursów herbacianych w Centrum Sztuki Herbaty im. Lu Yu w Tajpej. Oto kilka przykładów dotyczących ilości liści w parzeniu gongfu cha:

Dongding Wulong 凍頂烏龍
proporcja liści: 1/3 objętości czajniczka

Baihao Wulong 白毫烏龍
proporcja liści: 2/3 objętości czajniczka

17-letnia Tie Guanyin z Muzha (pod Tajpej) 木柵鐵觀音
proporcja liści: 1/3 objętości czajniczka

Baihao Yinzhen („Srebrne Igły”) 白毫銀針
proporcja liści: 2/3 objętości czajniczka

Gaoshan („Wysokogórski”) Wulong organiczny 有機高山烏龍
proporcja liści: 1/4 do 1/3 objętości czajniczka

Liście herbat mocno zwiniętych w trakcie parzenia bardzo zwiększają swoją objętość. Efekt przy usuwaniu fusów z czajniczka jest niezwykle spektakularny – wsypaliśmy odrobinę liści, a wyjmujemy ich całe mnóstwo. Czajnik jawi się wtedy niemal jak magiczne naczynie cudownie rozmnażające liście, z kilkoma dodatkowymi wymiarami wewnątrz:) W związku z tym musimy pamiętać, żeby liści nie wsypywać zbyt dużo, w przeciwnym razie nie będą miały wystarczająco miejsca, żeby się rozwinąć jak należy i ujawnić w parzeniu całą pełnię smaku i aromatu.

Parząc w większym naczyniu oczywiście używamy proporcjonalnie mniej liści. Ale coś za coś – parzenie musi być wtedy znacznie dłuższe, no i nie możemy powtarzać go tyle razy, ile jest to możliwe w gongfu cha.

Ale, jak prawie ze wszystkim w herbacie, oprócz ogólnych zasad kierujmy się też własnymi upodobaniami. Wielbiciele mocniejszych herbat mogą wsypać do czajniczka nieco więcej liści (pod warunkiem, że będą miały wystarczająco miejsca, żeby się rozwinąć), a osoby wolące słabsze napary nieco mniej. Zauważyłam, że dawniej wolałam tak zwaną „herbatę staruszków” (laoren cha 老人茶), czyli, krótko mówiąc, siekierę. Z czasem mój herbaciany smak nieco wysubtelniał, może pod wpływem osób, z którymi piłam herbatę, a dla których taki napar był nie do strawienia, i teraz skłaniam się raczej ku delikatniejszym smakom i nieco mniejszej ilości liści w czajniczku.

4 komentarze »

  1. Jutka |

    Warto jeszcze pamiętać o odpowiednim parzeniu, gdyż to radykalnie zmienia postać rzeczy. Czytałam o tym na blogu klubu miłośników dobrej herbaty. Np ludzie nie przepadają za zieloną herbatą mówiąc, że jest ona cierpka, wielokrotnie po prostu źle ją parząc. Więc miejmy to na uwadze;)

  2. ziomiwan |

    O tym nasze drogie Panie z Morza Herbaty również pisały kilka wpisów wcześniej, również polecam przeczytać, bo ciekawe.
    W ogóle cały blog polecam poczytać 😉

  3. Anna Włodarczyk |

    Zgadza się! A dobre parzenie polega, krótko mówiąc, na odpowiednim dobraniu ilości liści w stosunku do ilości wody, temperatury i czasu parzenia. O pozostałych dwóch czynnikach – temperaturze i czasie – pisałam już osobno, ale naturalnie wszystkie są ze sobą powiązane. Dołóżmy do tego wybór odpowiednich naczyń i robi się to dość skomplikowane. Ale, przy odrobinie uważności i pewnej ilości prób, całkowicie wykonalne:)

  4. Konrad |

    Ciekawy jestem jakie ilości Longjinga są preferowane przy gongfu cha. Te płaskie listeczki.., ja zawsze się waham i boję się nasypać za dużo…

Skomentuj:

(nie będzie publikowany)