turkusowa herbata

Wszystko z hasłem: turkusowa herbata

Herbata w Ogrodzie, w gaiwanie i nie tylko

W ostatni majowy weekend powędrowałyśmy z herbatą do Ogrodów. W sobotę parzyłyśmy urodzinową herbatę Magdy w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie, na trawie, wśród kwitnących rododendronów. Nasz nowy nabytek, czerwona herbata z Yunnanu, parzona w porcelanowym gaiwanie, smakowała miodem i… pluszowym misiem. Rzeczywiście, prawdziwy z niej Puchatek – ani jednego rozwiniętego liścia, same młode pąki pokryte gęsto złotorudym puszkiem. A w niedzielę, w gościnnym Ogrodzie Botanicznym UW przy Łazienkach – Tie Guanyin w czajniczku tym razem, podczas trzech spotkań herbacianych, każde w gronie 6 osób. Po długiej zimie tak nam (i herbacie) dobrze w ogrodach, że tego lata zamierzamy parzyć w plenerze jak najczęściej.

Czytaj dalej »

Tie Guanyin, czyli Żelazna Bodhisattwa Miłosierdzia

Tie Guanyin 鐵觀音 to bardzo znany gatunek należący do herbat turkusowych, przez niektórych zwanych wulongami / oolongami. Chińczycy zaliczają ją do „dziesięciu najsłynniejszych”. Wywodzi się z miejscowości Anxi 安溪 w prowincji Fujian, ale jest też wytwarzana na Tajwanie, przede wszystkim w Muzha 木柵 na przedmieściach Tajpej.

Tie Guanyin z Anxi - fot. A.Włodarczyk

Tie Guanyin z Anxi

Czytaj dalej »

Dlaczego „herbaty turkusowe”?

Piszemy i mówimy ciągle o herbatach turkusowych, więc wypadałoby wyjaśnić, co się kryje pod tą nazwą. Wbrew pozorom nie stosujemy jej jako pierwsze – natknęłam się kiedyś na takie określenie w internecie. Jeden z „Sześciu Wielkich Rodzajów Herbaty” 六大茶類, który określamy jako „turkusowy”, Chińczycy nazywają qing cha 青茶, co oznacza „herbatę w kolorze qing”, a qing może oznaczać zielony, niebieski lub niebieskozielony, rzadziej czarny. Takiego koloru może być np. niebo, trawa, morze… Kiedy dawno temu w gronie herbaciarzy zastanawialiśmy się, jak najlepiej tę nazwę przetłumaczyć na język polski, kolor turkusowy wydał nam się najodpowiedniejszy. O herbatach tych mówi się także wulong cha 烏龍茶 – „wulongi” (w innym zapisie oolongi), choć mówiąc ściśle tylko część z nich to wulongi, czyli herbaty turkusowe wytwarzane z liści pododmiany krzewu zwanej wulong / oolong. Określenia qing cha używają głównie Tajwańczycy, a wulong cha – mieszkańcy Chin kontynentalnych.

różne herbaty turkusowe fot. Magdalena Rybak

różne herbaty turkusowe fot. Magdalena Rybak

Czytaj dalej »

Da Hong Pao

Pijemy ostatnio dużo herbaty Da Hong Pao 大紅袍, czyli „Wielkiej Czerwonej Szaty”. Czerwień w jej nazwie skojarzyła nam się ze świętowaniem chińskiego Nowego Roku, a ponieważ ciągle mamy okres noworoczny, aż do Święta Lampionów w najbliższą sobotę, Wielka Czerwona Szata nie przestaje nas otulać.

Da Hong Pao - fot. Magdalena Rybak

Czytaj dalej »

Chińska herbata w Japonii

Japończycy mają oczywiście swoją „drogę herbaty” i swoje herbaty, przeważnie zielone, ale znam wielu Japończyków, którzy piją chińskie. Zauważyłam, że dużym powodzeniem cieszą się u nich zwłaszcza tajwańskie wulongi. Przy okazji pobytu w Japonii nie mogłam więc przepuścić okazji, żeby odwiedzić chińską herbaciarnię. Czytaj dalej »