Herbata chińska

Wszystko na temat: Herbata chińska

Herbata w Pekinie

Maliandao w Pekinie - może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale to prawdziwy herbaciany raj

Dawno nic nie napisałam, a to z powodu dalekich wojaży i kłopotów z dostępem do internetu. Ale za to mam do opisania (i pokazania) mnóstwo wrażeń z wizyty w prawdziwym herbacianym zagłębiu w Pekinie.

Czytaj dalej »

Turkusowa linia

Majowo, zielono i w pełnym rozkwicie! Powoli zbliżamy się do lata i na ten czas, do końca czerwca, uruchamiamy turkusową linię – promocję herbat turkusowych.

Dla miłośników świeżych (zielonych) herbat, mamy dwie lżejsze (lekko fermentowane) herbaty:

Baozhong Wulong – cena za 50g: 41zł, po zniżce: 32zł

Anxi Tie Guanyin – cena za 50g: 26zł, po zniżce: 20zł

Dla tych, co szukają pełnych, ciepłych, owocowych smaków lata:

Dongding Wulong – cena za 50g: 45zł, po zniżce: 36zł

A dla tych, co gustują w mocnych i czarnych:

Wulong Osmantusowy – cena za 50g: 46zł, po zniżce: 37zł

Promocja zaplanowana do końca czerwca, trwa do wyczerpania zapasów. Zapraszamy – kupujcie, smakujcie i wyczerpujcie!

Herbaty sprzed jasności

zbieraczka herbaty, Longjing, wiosna 1998

Nadeszła wiosna (nareszcie!) i w Chinach zaczynają się pierwsze wiosenne zbiory herbaty. Na przełomie marca i kwietnia w sklepach z herbatą pojawiają się napisy: ming qian cha 明前茶 – czyli „herbata sprzed jasności”. Niezorientowani w temacie podejrzewają czasem, że chodzi o herbaty zbierane przed świtem. Tymczasem jest to skrót od Qingmingjie qian cha 清明節前茶, czyli „herbata sprzed Święta Czystej Jasności”. Jest ono obchodzone 105 dni po przesileniu zimowym, czyli zwykle 5 kwietnia, oprócz lat przestępnych, kiedy przypada 4 kwietnia. Dawniej było to Święto Nowego Ognia, kiedy po dwóch dniach wygaszenia płomieni w palenisku kuchennym i jedzeniu zimnych potraw rozniecano nowy ogień. Dlatego herbaty „sprzed jasności” bywają rzadziej określane huo qian 火前, czyli „sprzed ognia”. Dzisiaj tradycja rozpalania nowego ognia jest niemal całkiem zapomniana, a Święto Czystej Jasności to przede wszystkim święto zmarłych – „Dzień Sprzątania Grobów”, jak je nazywają Chińczycy. Czytaj dalej »

18 marca wiosenny promocyjny kiermasz herbat i akcesoriów herbacianych w Składzie Bananów

W piątek 18 marca zapraszamy na promocyjny kiermasz wspaniałych chińskich herbat i akcesoriów herbacianych w Składzie Bananów. W godzinach 18:30-20:30 będziemy na miejscu opowiadać, częstować, doradzać i sprzedawać.

Proponujemy wspaniałe zielone chińskie herbaty w promocyjnych cenach:

Wuyuan Ming Mei, czyli “Herbaciane Brwi” z miejscowości Wuyuan. Pochodzi ze zbioru z 25 marca 2010 roku (sprzed Święta Czystej Jasności – Qingmingjie).

Pochodzenie: Chiny, prowincja Jiangxi, miejscowość Wuyuan PROMOCJA! 50g  –  43.00 zł 34.00 zł

“Cztery Czarki Woni” z Mengding (Mengding Si Bei Xiang) Jedna spośród słynnych zielonych herbat z góry Mengding, zbierana 25 kwietnia 2010 roku.

Pochodzenie: Chiny, prowincja Sichuan, Mengding PROMOCJA!  50g  –  36.00 zł 28.00 zł

W ofercie mamy też herbatę zieloną z Tajwanu, niedostępną na polskim rynku:

Słodka Zielona Wiosna, zwana też Zieloną Herbatą Yilin („Las Sztuk”)

Pochodzenie: Tajwan, wiosenny zbiór 2010 roku  PROMOCJA!  50g  –  47.00 zł 37.00 zł

Oprócz herbat zielonych oferujemy również herbaty częściowo fermentowane oraz różne akcesoria – puszki, kubki, czajniczki, zestawy i narządka herbaciane.

Zapraszamy na zielone zakupy w promocyjnych cenach. Dla siebie, dla domu, dla przyjaciół, na prezenty. 50g to morze radości, która starcza na długo. Zakup możliwy bezpośrednio w Składzie Bananów i potem poprzez kontakt mailowy do 20 kwietnia.

Termin

18 marca godz. 18:30 – 20:30

Miejsce

Skład Bananów
ul. Wołodyjowskiego 47a, Warszawa

Kontakt

Magdalena Rybak tel.: 600 238 943

e-mail: herbata@morzeherbaty.pl

www.morzeherbaty.pl

Wiosenna promocja – w zielone gramy!

Zbliża się wiosna. Na pierwsze listki i świeże herbaty jeszcze trochę musimy zaczekać, ale możemy już im wyjść na przeciw. Żeby szybciej stało się ciepło i zielono, proponujemy wspaniałe zielone chińskie herbaty w promocyjnych cenach:

Wuyuan Ming Mei 婺源茗眉, czyli “Herbaciane Brwi” z miejscowości Wuyuan. Pochodzi ze zbioru z 25 marca 2010 roku (sprzed Święta Czystej Jasności – Qingmingjie).

Pochodzenie: Chiny, prowincja Jiangxi, miejscowość Wuyuan

UWAGA, PROMOCJA! Tylko do 20 kwietnia:
50g  –  43.00 zł 34.00 zł
100g  –  86.00 zł 68.00 zł
200g  –  165.00 zł 132.00z

Opis:
Jedna z bardzo popularnych chińskich herbat zielonych, choć produkowana dopiero od 1950 roku, czasem bywa mylona z podobną do niej Zhen Mei (Chun Mee). Ma delikatne, nefrytowo zielone listki, spiralnie zwinięte w kształt przypominający brwi (Ming Mei oznacza „herbaciane brwi” lub „zielone brwi”) i zawiera dużą ilość białych pąków liściowych. Daje klarowny, żółtawozielony napar o świeżym, pełnym i bogatym, a jednocześnie delikatnym smaku i aromacie, pozostawiający długotrwały, słodkawy posmak.

“Cztery Czarki Woni” z Mengding (Mengding Si Bei Xiang 蒙頂四杯香) – Jedna spośród słynnych zielonych herbat z góry Mengding, zbierana 25 kwietnia 2010 roku.

Pochodzenie: Chiny, prowincja Sichuan, Mengding

UWAGA, PROMOCJA! Tylko do 20 kwietnia:
50g  –  36.00 zł 28.00 zł
100g  –  72.00 zł 56.00 zł
200g  –  135.00 zł 108.00zł

Opis:
Nazwa tej herbaty pochodzi od pięknego, intensywnego i słodkiego aromatu, który utrzymuje się przez cztery parzenia, za każdym odkrywając nowe, ukryte nutki. Napar jej jest jaskrawożółty, wyjątkowo świeży i nieco cierpki w smaku, z intensywną kwiatowo-owocową nutą. Pozostawia powoli zanikający, lekko ostry posmak.

Czytaj dalej »

Nazwy herbat

Już od pewnego czasu kusi mnie, żeby zebrać i uporządkować nazwy gatunków herbaty, które pojawiają się na naszym rynku. Dawno temu, po powrocie z Chin, kiedy znałam tylko nazwy chińskie, miałam duży problem z rozszyfrowaniem wielu nazw herbat w polskich sklepach. Problem w tym, że od czasów, kiedy herbata po raz pierwszy trafiła do Europy, nazwy jej gatunków zapisywano na różne sposoby. A żeby było jeszcze trudniej, nazwy te pochodziły często z różnych dialektów chińskich, których wymowa jest bardzo różna, choć znaki są wspólne dla wszystkich. Ten bałagan pozostał do dzisiaj i chociaż transkrypcja hanyu pinyin (którą na tym blogu staram się konsekwentnie stosować) powoli się upowszechnia, jakoś nie dotyczy to nazewnictwa herbacianego. Dlatego – poniżej lista niektórych często występujących nazw herbacianych w różnych zapisach. Lista wstępna, na pewno się rozrośnie. Proszę o kolejne propozycje i uzupełnienia, może jakiś większy słownik się z tego urodzi:)

  • Chun Mee – 珍眉 pinyin: Zhen Mei. Widziałam już różne tłumaczenia tej nazwy: „drogocenne brwi”, „ciemne brwi”, a nawet „rzęsy ślicznotki” – tylko pierwsze z nich jest poprawne.
  • Lung Ching – 龍井 pinyin: Longjing, czyli „Smocza Studnia” (a nie „źródło”, jak gdzieś widziałam). Czasami pojawia się np. jako Xi Hu Lung Ching, czyli 西湖龍井 Xihu Longjing – herbata Longjng znad Jeziora Zachodniego (Xihu), położonego w Hangzhou, niedaleko miejscowości Longjing – tak nazywa się jedną z odmian tego gatunku.
  • Keemun – pełna nazwa: 祁門紅茶 pinyin: Qimen Hong Cha, czyli „Czerwona Herbata z Qimen”. Qimen to nazwa powiatu w prowincji Anhui, skąd pochodzi ten gatunek.
  • Lapsang Souchong – 正山小種 lub 拉普山小種 pinyin: Zhengshan Xiao Zhong (lub Lapushan Xiao Zhong), czyli „mały rodzaj z góry Zheng/Lapu” – gatunek herbaty czerwonej z gór Wuyi w prowincji Fujian.
  • Gunpowder – o, to prawdziwa zagadka. Długo trwało, zanim rozszyfrowałam o co chodzi, bo nie spotkałam się w Chinach z herbatą o nazwie „proch strzelniczy”. A chodzi o 珠茶 pinyin: Zhu Cha, czyli dosłownie „herbatę perłową” – gatunek mocno zwijanej herbaty zielonej.
  • Pai Mu Tan – 白牡丹 pinyin: Bai Mudan, czyli „Biała Peonia” – jedna z najsłynniejszych białych herbat.
  • Pi Lo Chun – 碧螺春 pinyin: Biluochun lub Bi Luo Chun – dosłownie „Wiosna Nefrytowego (lub zielonego / malachitowego) Ślimaka”
  • Ti Kuan Yin, Ti Kwan Yin, Tiet Kwun Yum – pod tymi nazwami kryje się 鐵觀音 pinyin: Tie Guanyin – nasza stara znajoma „Żelazna Bodhisattwa Miłosierdzia”
  • Oolong lub ulung 烏龍 – ja wolę w pinyinie: wulong
  • Oriental Beauty, Pai Hao Oolong – 白毫烏龍 pinyin: Baihao Wulong  dosłownie „Wulong o białych włoskach”, zwana też Dongfang Meiren 東方美人 – „Pięknością Wschodu”
  • Shui Hsien – 水仙 pinyin: Shui Xian lub Shuixian – gatunek mocno fermentowanej herbaty turkusowej z prowincji Fujian; nazwa oznacza narcyz lub legendarną istotę w rodzaju wodnej nimfy.
  • Tung Ting (Oolong), Dung Ti (Oolong) – 凍頂 pinyinDongding lub Dongding Wulong 凍頂烏龍 – jeden z najsłynniejszych wulongów tajwańskich.
  • Pouchong, Paochong –  包種 pinyin: Baozhong, ewentualnie Baozhong Cha 包種茶 lub Baozhong Wulong 包種烏龍 – bardzo lekko fermentowany wulong tajwański, pochodzący z Wenshan i dlatego często nazywany Wenshan Baozhong (Cha) 文山包種茶

Wojtku – dzięki za podpowiedź!

Czas przechowywania herbaty

Często słyszę pytania, jak długo można herbatę przechowywać. Oczywiście w dużym stopniu zależy to od sposobu przechowywania, o czym pisałam już kiedyś na tym blogu (można poczytać tutaj). Ale załóżmy, że przechowujemy herbatę jak trzeba, czyli zapakowaną szczelnie (w przypadku większości gatunków), czy z pewnym dostępem powietrza (jeśli nasza herbata to Pu’er), w lodówce (jeśli jest to herbata zielona lub lekko fermentowana), albo w temperaturze pokojowej (inne rodzaje), bez dostępu światła i wilgoci, z dala od obcych zapachów. Jak długo może to trwać? Czytaj dalej »

Biała herbata „Biel Światła Księżyca”

parzenie Yue Guang Bai

Jak wspominałam poprzednio, w herbaciarni Yi Shan Yi Wei 一山一味 w Szanghaju ja i moi towarzysze podróży zostaliśmy poczęstowani między innymi wyjątkową białą herbatą o nazwie Yue Guang Bai 月光白, czyli “Biel Światła Księżyca”. Czytaj dalej »

Herbata w Szanghaju – kolejna odsłona

Podczas ostatniego pobytu w Szanghaju okazało się, że całkiem niechcący zarezerowałam hotel w miejscu z punktu widzenia herbaciarza idealnym. Naprzeciwko mieścił się bowiem cały kompleks herbaciarni i sklepów z herbatą, który oczywiście miałam ochotę zwiedzić od chwili, kiedy go namierzyłam. Jak to jednak na wyjazdach służbowych bywa, brakowało na to czasu. Pomógł przypadek: pani wicedyrektor galerii, z którą współpracowałam przy przygotowaniu wystawy, od dawna zapowiadała, że zabierze mnie do szczególnego miejsca herbacianego. I wreszcie, po wernisażu i wszystkich oficjalnościach, zaprosiła mnie i kilka innych osób do sklepiku z herbatą, który mieścił się właśnie w kompleksie herbacianym naprzeciwko mojego hotelu. Wspaniale się złożyło, bo sama pewnie błądziłabym długo wśród różnej jakości sklepików i herbaciarni, zanim trafiłabym do tego miejsca, a rzeczywiście jest wyjątkowe. Sklep nazywa się „Yi Shan Yi Wei” 一山一味, co można przetłumaczyć jako „Jedna góra – jeden smak” i specjalizuje się w herbatach z Yunnanu, głównie Pu’erach, chociaż jego przemiła właścicielka, Chang Jing, częstuje też innymi gatunkami herbaty.

Czytaj dalej »

Baihao Wulong, czyli Piękność Wschodu

Baihao Wulong

Taką piękną nazwę nosi jeden z najsłynniejszych tajwańskich wulongów (oolongów). Baihao Wulong 白毫烏龍 znaczy dosłownie „Wulong o białych włoskach” – jak niektórzy może pamiętają, herbaciane pąki liściowe pokryte są drobnym, jasnym meszkiem, zwanym właśnie baihao, dlatego słowo to pojawia się czasem w nazwach herbat pąkowych. Tak więc, jak nazwa wskazuje, Baihao Wulong zawiera dużo delikatnych pąków liściowych. Poza nimi znajdują się w nim również rozwinięte liście, o ciemnym, czerwonobrązowym kolorze, rzadziej ciemnozielonym, bo Baihao Wulong jest prawdopodobnie najmocniej oksydowaną herbatą turkusową – zwykle w ok. 70 procentach. Dzięki temu napar jest również dość ciemny, pomarańczowoczerwony, a aromat słodki, owocowy lub miodowy, podobny nieco do herbat czerwonych. Chińczycy podkreślają, że nie ma w sobie goryczy ani cierpkości, charakterystycznych dla lżej oksydowanych herbat. Z powodu tej słodyczy cudzoziemcy nazwali tę herbatę Dongfang Meiren 東方美人„Pięknością Wschodu” lub „szampańskim wulongiem”. Zaczęto ją wytwarzać w Danshui niedaleko Tajpej pod koniec XIX wieku, na plantacji należącej do Anglika, niejakiego Johna Dodda. Dzisiaj wytwarza się ją głównie w powiatach Xinzhu (Hsinchu) 新竹 i Miaoli 苗栗, ale także i w innych rejonach Tajwanu, z pędów o jednym pąku i jednym lub dwóch rozwiniętych liściach, zbieranych latem – przeważnie w czerwcu i lipcu. Liście są lekko, naturalnie zwinięte.

Baihao Wulong najlepiej parzyć w kamionkowym czajniczku (a jeszcze lepiej, jeśli jest on przeznaczony wyłącznie do parzenia tego gatunku). Temperatura wody nie powinna być zbyt wysoka, mimo wysokiego stopnia oksydacji tej herbaty, ze względu na dużą ilość delikatnych pąków liściowych. Zalewamy ją wodą o temperaturze od ok. 80ºC do 95ºC – w zależności od wielkości listków i ilości pąków. Oczywiście im więcej pąków i im drobniejsze listki, tym niższą temperaturę powinna mieć woda. Baihao Wulong jest zwykle bardzo cierpliwy w parzeniu, więc jeśli przyrządzamy go na sposób gongfu cha, możemy go parzyć nawet 6-7 razy.

Lubię pić Baihao Wulonga zwłaszcza jesienią, kiedy robi się chłodno, a jego miodowo-owocowy smak przypomina mi o lecie.