Ludzie herbaty

Wszystko na temat: Ludzie herbaty

Jiaoran

Wen Huiming 文徽名 „Spotkanie herbaciane na Górze Hui”《惠山茶會圖》, dynastia Ming. Ze zbiorów Muzeum Pałacowego w Pekinie. Źródło: www.nlc.gov.cn

W panteonie wybitnych herbaciarzy epoki Tang poczesne miejsce, tuż obok Lu Yu, zajmuje jego przyjaciel, mnich Jiaoran 皎然. Jego świeckie nazwisko i imię brzmiało Xie Qingzhou 謝清昼. Przez większość życia mieszkał w miejscowości Wuxing 吳興, dzisiejszym Huzhou 湖州 w prowincji Zhejiang 浙江. O datach jego narodzin i śmierci nie wiadomo nic pewnego, chociaż niektóre źródła podają, że urodził się około roku 713, a zmarł około 804, inne, że żył w latach 730-799. Był zatem nieco starszy od autora „Księgi herbaty” i niewątpliwie stał się jednym z jego mentorów herbacianych. Niektórzy historycy sądzą, że wywarł duży wpływ na ostateczny kształt „Księgi herbaty”, którą pomagał redagować i opublikować. Czytaj dalej »

Mnich Zhiji i Lu Yu

Lu Yu 陸羽, autor „Księgi herbaty”, byl sierotą wychowanym w klasztorze buddyjskim. Jego opiekun, mnich Zhiji 智積, był wielkim znawcą herbaty i to od niego młody Lu Yu zaczął się uczyć sztuki jej przyrządzania. Mimo że w wieku 13 lat zbuntował się i uciekł z klasztoru, mistrz zdołał mu zaszczepić pasję, którą jak wiemy w dalszym życiu rozwinął nader owocnie.

Czytaj dalej »

Herbaciane spotkanie na Tajwanie

Nasza koleżanka Kinga, z którą nie raz parzyłyśmy herbatę, była przez kilka dni na Tajwanie. Oczywiście dostała namiar do mojego nauczyciela, pana Lin Shyh-Tzer 林世澤, a pan Lin został uprzedzony o przybyciu naszej delegatki:) Pan Lin prowadzi w Taipei sklep herbaciany Yilin (藝林茶行) przy Roosevelt Road 67, Sec. 3 – polecam wszystkim, którym przydarzy się być w okolicy. Sklep ten często odwiedzałam podczas moich studiów na Tajwanie, a na tamtejszych herbatach nigdy się nie zawiodłam. Pijemy je też często w naszym gronie warszawskich herbaciarzy. Czytaj dalej »

Droga polsko-czeska odcinek 4

Zimny Dongding przed drogą, znów zielone do lodówki, pozostałe do pudeł, akcesoria do walizki, Ryba  w żółte ubranko i obok. Torby, plecaki, siaty, torebki.. Przy pomocy polskich mężczyzn zataszczyłyśmy do samochodu. Mężczyźni pomachali, odmachałyśmy i ruszyłyśmy dalej. Wpierw kilka razy w koło Cieszyna, w końcu właściwą drogą w stronę Pragi. A w zasadzie wpierw dróżką, potem drogą i w końcu autostradą. Piękne Czechy – pięknie wyrzeźbione i pomalowane. Jasnozłote pagórki, ciemnozielone drzewa i stalowoszare niebo. W takim zachwycie prułyśmy ile tylko Srebrna Strzała pozwalała(a pozwalała wiele jak na swój wiek, bo 160 km/godz. się zdarzało). Wyhamowałyśmy w korku pod Pragą i powoli i dostojnie wjechałyśmy do miasta. Ach, ile mi się przez te domy i ulice Budapesztu z dzieciństwa przypomniało… Słuchając naszych czeskich i chińskich nawigatorów przez telefon i przede wszystkim naszej mapy dotarłyśmy pod sam tea-shop. Wjechałyśmy na podwórko i weszłyśmy tam, gdzie mieszkają cudne chińskie czajniczki, czarki, akcesoria i czapany, no i herbaty leżakują sobie w chłodniach i na pułkach. Weszłyśmy tam, gdzie tego wszystkiego z namaszczeniem się używa. Gdzie ludzie przychodzą po to, żeby doświadczyć spokoju i radości, jaką daje herbata.

Czytaj dalej »

Lu Yu

Lu Yu 陸羽, autor „Księgi herbaty”, pierwszego na świecie poświęconego jej dzieła, jest przez Chińczyków nazywany „bogiem” lub „świętym” herbaty (cha shen 茶神 lub cha sheng 茶聖). Pisząc o ludziach herbaty wypada więc zacząć od niego… Czytaj dalej »