święto herbaty

Wszystko z hasłem: święto herbaty

Herbaciany wiersz na Święto Podwójnej Dziewiątki

W tym roku 5 października przypadło Święto Podwójnej Dziewiątki Chong Jiu Jie 重九節, zwane też Świętem Podwójnego Yang – Chong Yang Jie 重陽節 (chodzi oczywiście o element yang z yin-yang), obchodzone dziewiątego dnia dziewiątego miesiąca w chińskim kalendarzu. Dziewiątka uchodzi w Chinach za liczbę o naturze yang, więc w dniu podwójnej dziewiątki następuje duża kumulacja tej energii, co może być niebezpieczne. W naszych czasach Chińczycy nie przywiązują do tego święta dużej wagi, ale dawniej obchodzili je wspinając się na wzniesienia (góry i wzgórza – co tam akurat było w okolicy), gdzie biesiadowali popijając wino chryzantemowe. Wszystko oczywiście po to, żeby uchronić się przed negatywnym wpływem nadmiaru pierwiastka yang. Trochę przegapiłam tegoroczną Podwójną Dziewiątkę, ale może lepiej późno niż wcale… Przypomina mi to, że dwa lata temu na Święcie Herbaty cytowaliśmy słynny wiersz Jiaorana 皎然, mnicha, poety i wielkiego herbaciarza z czasów dynastii Tang 唐, bliskiego przyjaciela Lu Yu 陸羽, przetłumaczony na nasz użytek przez Kasię Kulpę: Czytaj dalej »

Herbaty sprzed jasności

zbieraczka herbaty, Longjing, wiosna 1998

Nadeszła wiosna (nareszcie!) i w Chinach zaczynają się pierwsze wiosenne zbiory herbaty. Na przełomie marca i kwietnia w sklepach z herbatą pojawiają się napisy: ming qian cha 明前茶 – czyli „herbata sprzed jasności”. Niezorientowani w temacie podejrzewają czasem, że chodzi o herbaty zbierane przed świtem. Tymczasem jest to skrót od Qingmingjie qian cha 清明節前茶, czyli „herbata sprzed Święta Czystej Jasności”. Jest ono obchodzone 105 dni po przesileniu zimowym, czyli zwykle 5 kwietnia, oprócz lat przestępnych, kiedy przypada 4 kwietnia. Dawniej było to Święto Nowego Ognia, kiedy po dwóch dniach wygaszenia płomieni w palenisku kuchennym i jedzeniu zimnych potraw rozniecano nowy ogień. Dlatego herbaty „sprzed jasności” bywają rzadziej określane huo qian 火前, czyli „sprzed ognia”. Dzisiaj tradycja rozpalania nowego ognia jest niemal całkiem zapomniana, a Święto Czystej Jasności to przede wszystkim święto zmarłych – „Dzień Sprzątania Grobów”, jak je nazywają Chińczycy. Czytaj dalej »

Nazwy herbat

Już od pewnego czasu kusi mnie, żeby zebrać i uporządkować nazwy gatunków herbaty, które pojawiają się na naszym rynku. Dawno temu, po powrocie z Chin, kiedy znałam tylko nazwy chińskie, miałam duży problem z rozszyfrowaniem wielu nazw herbat w polskich sklepach. Problem w tym, że od czasów, kiedy herbata po raz pierwszy trafiła do Europy, nazwy jej gatunków zapisywano na różne sposoby. A żeby było jeszcze trudniej, nazwy te pochodziły często z różnych dialektów chińskich, których wymowa jest bardzo różna, choć znaki są wspólne dla wszystkich. Ten bałagan pozostał do dzisiaj i chociaż transkrypcja hanyu pinyin (którą na tym blogu staram się konsekwentnie stosować) powoli się upowszechnia, jakoś nie dotyczy to nazewnictwa herbacianego. Dlatego – poniżej lista niektórych często występujących nazw herbacianych w różnych zapisach. Lista wstępna, na pewno się rozrośnie. Proszę o kolejne propozycje i uzupełnienia, może jakiś większy słownik się z tego urodzi:)

  • Chun Mee – 珍眉 pinyin: Zhen Mei. Widziałam już różne tłumaczenia tej nazwy: „drogocenne brwi”, „ciemne brwi”, a nawet „rzęsy ślicznotki” – tylko pierwsze z nich jest poprawne.
  • Lung Ching – 龍井 pinyin: Longjing, czyli „Smocza Studnia” (a nie „źródło”, jak gdzieś widziałam). Czasami pojawia się np. jako Xi Hu Lung Ching, czyli 西湖龍井 Xihu Longjing – herbata Longjng znad Jeziora Zachodniego (Xihu), położonego w Hangzhou, niedaleko miejscowości Longjing – tak nazywa się jedną z odmian tego gatunku.
  • Keemun – pełna nazwa: 祁門紅茶 pinyin: Qimen Hong Cha, czyli „Czerwona Herbata z Qimen”. Qimen to nazwa powiatu w prowincji Anhui, skąd pochodzi ten gatunek.
  • Lapsang Souchong – 正山小種 lub 拉普山小種 pinyin: Zhengshan Xiao Zhong (lub Lapushan Xiao Zhong), czyli „mały rodzaj z góry Zheng/Lapu” – gatunek herbaty czerwonej z gór Wuyi w prowincji Fujian.
  • Gunpowder – o, to prawdziwa zagadka. Długo trwało, zanim rozszyfrowałam o co chodzi, bo nie spotkałam się w Chinach z herbatą o nazwie „proch strzelniczy”. A chodzi o 珠茶 pinyin: Zhu Cha, czyli dosłownie „herbatę perłową” – gatunek mocno zwijanej herbaty zielonej.
  • Pai Mu Tan – 白牡丹 pinyin: Bai Mudan, czyli „Biała Peonia” – jedna z najsłynniejszych białych herbat.
  • Pi Lo Chun – 碧螺春 pinyin: Biluochun lub Bi Luo Chun – dosłownie „Wiosna Nefrytowego (lub zielonego / malachitowego) Ślimaka”
  • Ti Kuan Yin, Ti Kwan Yin, Tiet Kwun Yum – pod tymi nazwami kryje się 鐵觀音 pinyin: Tie Guanyin – nasza stara znajoma „Żelazna Bodhisattwa Miłosierdzia”
  • Oolong lub ulung 烏龍 – ja wolę w pinyinie: wulong
  • Oriental Beauty, Pai Hao Oolong – 白毫烏龍 pinyin: Baihao Wulong  dosłownie „Wulong o białych włoskach”, zwana też Dongfang Meiren 東方美人 – „Pięknością Wschodu”
  • Shui Hsien – 水仙 pinyin: Shui Xian lub Shuixian – gatunek mocno fermentowanej herbaty turkusowej z prowincji Fujian; nazwa oznacza narcyz lub legendarną istotę w rodzaju wodnej nimfy.
  • Tung Ting (Oolong), Dung Ti (Oolong) – 凍頂 pinyinDongding lub Dongding Wulong 凍頂烏龍 – jeden z najsłynniejszych wulongów tajwańskich.
  • Pouchong, Paochong –  包種 pinyin: Baozhong, ewentualnie Baozhong Cha 包種茶 lub Baozhong Wulong 包種烏龍 – bardzo lekko fermentowany wulong tajwański, pochodzący z Wenshan i dlatego często nazywany Wenshan Baozhong (Cha) 文山包種茶

Wojtku – dzięki za podpowiedź!

I po święcie

Dzień był piękny. Ciepły, słoneczny, lekko mglisty i zagęstniony.  W Ogrodzie kwitły jeszcze kwiaty i żółkły już liście. Taki piękny dzień na pożegnanie lata i przywitanie jesieni. Oprócz kwiatów i liści na stoiskach mieniły się kolorowe kubki, miski, talerze, czajniki. Pachniało jesienią, ziemią i herbatą. Tak było rano, zanim wszystko się zaczęło. A potem wpłynął pierwszy strumień ludzi i falami kolejne. Oglądali naczynia, wąchali herbaty, próbowali, pytali, wybierali. Wszystko szczelnie się wypełniło intensywnym ruchem i dźwiękiem. I przez kilka godzin trwało to wspólne brzęczenie, to pochylanie się nad ceramicznymi kielichami i wypijanie herbacianych nektarów. Jak to w Ogrodzie. Poszczególne stoiska skupiały większe grupy, które przemieszczały się oddzielnie i wspólnie. Przystawały na dłużej, gdy działo się coś więcej, gdy można było więcej zobaczyć, usłyszeć, dowiedzieć się – o mieszaniu herbat, o herbatach artystycznych, rozgrzewających na jesień i najlepszych chińskich i tajwańskich (różnych kolorów: zielonych, białych , żółtych, turkusowych, czerwonych i czarnych). Zbierali ten „nektar” i ruszali dalej.

Czytaj dalej »

W podziemiach – dzień trzeci

Trzeciego dnia święta spotykaliśmy się – przy chińskiej herbacie w podziemiach kościoła św. Augustyna ul. Nowolipki 18 i przy japońskiej w Ogrodzie Botanicznym UW Al. Ujazdowskie 4. Jak było w Ogrodzie jeszcze nie wiem, ale w podziemiach było morze cichej radości. Trzy kolejne spotkania w gronie 5 osób (z kolejnymi wulongami: Dongding, Jinxuan i Baihao wulong), opowieści, parzenie, herbaciarze z długim i krótkim stażem (również od tej chwili). Był też mini-kiermasz, a na duży powszechny zapraszamy dziś do Ogrodu Botanicznego przy Łazienkach.

Wokół fontanny zgromadzi się kilka stoisk ceramicznych (z pięknymi kubkami, czarkami, czajnikami i innymi dziełami) i kilka herbacianych (ze wspaniałymi herbatami na jesień, która się właśnie rozpoczęła). Do podziemi w nocy zawitał wczoraj również nasz chiński nauczyciel herbaciany (z Pragi wraz z kolegą z Brna), który gościnnie dziś o 15.00 wystąpi w Ogrodzie. Poprowadzi wykład o pu-erach i zrobi pokaz parzenia gongfu cha. Poza tym o 12.00 zapraszamy na pokaz mieszania herbat i o 16.30 na pokaz herbaty japońskiej. Od 11.00 do 19.00 czekamy na Was w Ogrodzie, słońce też będzie.

Morze chińskiej herbaty – Święta dzień drugi

Drugi dzień świąteczny upłynął (na Bednarskiej) z chińską herbatą. Były legendy, historie, opowieści o obróbce, rodzajach, naczyniach, było też parzenie i częstowanie (na dwa stoły). Wielką i niespodziewaną radość sprawiły nam odwiedziny herbaciarzy w Kazimierza (pozdrawiamy całą załogę i naszego „malucha”, który odtąd tam nad Wisłą będzie parzył). Dużo dobrej wymiany nad czajniczkami, czarkami, dongding wulongiem i jesiennymi wrzosami.

Dziś trzeci dzień Święta – wieczorne spotkania herbaciane, jutro przedpołudniowe warsztaty i piękny finał w Ogrodzie Botanicznym. Będzie słońce, spadające kasztany, róże jeszcze w rozkwicie, dużo dobrej herbaty, pięknych naczyń i wspólnej radości z tego wszystkiego razem. Zapraszamy 11.00-19.00. Szczegóły tutaj: http://morzeherbaty.pl/2010/09/final-swieta-herbaty-w-ogrodzie-botanicznym-uw-25-wrzesnia/

Japońska herbata na początek

Święto herbaty otwarte! Wczoraj o 19.00 rozpoczęliśmy świętowanie początku (naszego) i środka (chińskiego) jesieni. Na początek była czarka pysznej lekkiej matchy z ciasteczkiem – marcepanowym liściem miłorzębu (nieco słodyczy i goryczy), opowieści o rytuale spotkań, znaczeniu zachowań, gestów, naczyń, innych akcesoriów i samej herbaty w japońskiej kulturze. W towarzystwie kilkunastu osób, kaligrafii przedstawiającej pełnię księżyca i skromnego przydrożnego kwiatka spędziliśmy 2 godziny w podziemiach herbaciarni na ul. Bednarskiej. I dziś tam zapraszamy o tej samej samej porze – tym razem na opowieści i smakowanie herbaty chińskiej.

Finał Święta Herbaty w Ogrodzie Botanicznym UW 25 września

Fidelem, fidelem! Święto Herbaty otwieramy w Warszawie już w środę o 19.00 pokazem japońskim w herbaciarni „na kłopoty… Bednarska”, w czwartek w tym samym miejscu zapraszamy na pokaz chiński, w piątek w różnych miejscach wieczorem spotkania herbaciane ścieżką japońską lub morzem chińskie herbaty (są jeszcze miejsca, zapraszamy!), w sobotę rano różne warsztaty i wspaniały finał (szczegóły http://morzeherbaty.pl/2010/09/swieto-herbaty-w-warszawie-22-25-09/).  Całą sobotę od godz. 11.00 do 19.00 w Ogrodzie Botanicznym prowadzimy kiermasz herbaty i ceramiki, gdzie będziemy opowiadać, częstować i sprzedawać, a dodatkowo szykujemy 3 specjalne pokazy:

godz. 12.00 – 13.30 przy fontannie

pokaz przyrządzania mieszanek herbacianych

(herbaciarnia Herba Thea)

godz. 15.00 – 16.30 na dziale „pnącza”

prezentacja herbaty Pu’er świeżej i dojrzałej

(pan Jin Wei, herbaciarnia Teanet-cn.cz w Pradze)

godz. 16.30 – 17.30 pod bukiem przy ogrodzie różanym

pokaz japońskiej sztuki herbaty

(Stowarzyszenie Drogi Herbaty Urasenke Tankōkai Sunshinkai)

Święto, święto, święto…

Już za tydzień rusza Święto Herbaty. Otwarcie 22 września pokazem herbaty japońskiej godz. 19.00 Herbaciarnia „na kłopoty… Bednarska”, ul. Bednarska 28/30.  23 września w tym samym miejscu o tej samej porze pokaz herbaty chińskiej. Oba wieczory bezpłatne i bez ograniczeń. Zapraszamy ciekawych opowieści o herbacie, o jej historii, sposobach i sztuce parzenia oraz o kulturze herbacianej.

I dalej na Morze Chińskiej herbaty i ścieżką japońskiej – 24 września zapraszamy na godzinne spotkania herbaciane (koszt 30 zł/ osoba), a 25 na warsztaty (koszt 100 zł/ osoba). Zostało jeszcze kilka wolnych miejsc na pokładzie. Ahoj! Zapraszamy! Po szczegóły prosze zanurkować tutaj: Święto Herbaty

Pierwsze Urodziny Morza na Żytniej

Załoga zebrała się na Żytniej, każdy w swoim czasie, ze swoim wkładem żywieniowym i osobowym. I ruszyliśmy do roboty: Marta do ryżu, Olga do ryb, Andrzej do ogórków, Zosia do imbiru, Rafał do dyni, Mariusz do wina, Ania do herbaty, a ja do szafek po wszystko, co trzeba. I ruszyliśmy: Marta mieszała, Olga dzieliła, Andrzej obierał, Zosia wyjmowała, Rafał opowiadał, Mariusz nalewał, Ania parzyła, ja kroiłam. I robiąc tak wąchaliśmy, kosztowaliśmy, piliśmy i suszyliśmy.

Czytaj dalej »