turkusowa herbata
Wszystko z hasłem: turkusowa herbata
Anna Włodarczyk, 25 października 2011
Zostaw komentarz (8) »
Kilka dni temu w Pekinie miałam okazję uczestniczyć w niezwykłym spotkaniu herbacianym. Zostałam zaproszona do szczególnego miejsca, które nie jest sklepem ani herbaciarnią w ścisłym znaczeniu, ale miejscem spotkań przy herbacie tylko dla kręgu znajomych osób. Trudno więc nawet polecić to miejsce, bo nie można tam wejść z ulicy, ani umówić się na spotkanie – trzeba być zaproszonym przez jednego z bywalców – przeważnie artystów i wyrafinowanych herbaciarzy. Jak widać, jest to przybytek bardzo ekskluzywny. Czytaj dalej »
Na temat: Herbata chińska
Hasła: naczynia, oolong, Pu'er, spotkania herbaciane, turkusowa herbata, wulong, Wuyishan
Anna Włodarczyk, 7 października 2011
Zostaw komentarz (4) »
“好茶一聞,未喝已入醉三分”
„Jeden niuch dobrej herbaty – i już jesteś w jednej trzeciej pijany, jeszcze przed wypiciem”
Skąd się bierze aromat herbaty? Co sprawia, że w naparze czujemy zapach dojrzałych owoców, kwiatów albo migdałów, zakładając że herbata nie była aromatyzowana? Dlaczego te aromaty są tak różnorodne? Co mogą nam powiedzieć o naturze i jakości herbaty? Na te wszystkie pytania nie uda mi się tym razem wyczerpująco odpowiedzieć, ale spróbuję trochę uporządkować kilka zagadnień z herbacianej olfaktologii. Czytaj dalej »
Na temat: Herbata chińska
Hasła: aromat herbaty, gaiwan, gongfu cha, kosztowanie herbaty, Longjing, oolong, Pu'er, Tie Guanyin, turkusowa herbata, wulong, zielona herbata
Anna Włodarczyk, 21 września 2011
Zostaw komentarz (9) »
Podobno kiedy u schyłku epoki Song ostatni cesarz tej dynastii, ośmioletni wówczas Zhao Bing 趙昺 (panował 1278 – 1279), uciekał na południe przed wojskami dynastii Yuan, przeprawiając się przez góry Fenghuangshan poczuł się spragniony i wyczerpany. Wtedy dworzanie zerwali z dziko rosnącego krzewu liście, o czubkach ostro zakończonych niczym ptasie dziobki i przyrządzili z nich napar, który podali młodemu władcy. Napój ten ugasił jego pragnienie i przywrócił siły. Od tego czasu w górach Fenghuangshan zaczęto uprawiać krzewy herbaciane odmiany nazywanej „szczepem Song” (Song zhong 宋種). Do dzisiaj w tym rejonie spotkać można 300-400 letnie drzewa herbaciane, nieraz ogromnych rozmiarów, uważane za potomków najstarszych krzewów „szczepu Song”. Czytaj dalej »
Na temat: Gatunki herbaty, Obalamy mity o herbacie
Hasła: Fenghuang Dancong, Fenghuang Shuixian, oolong, turkusowa herbata, wulong
Anna Włodarczyk, 10 maja 2011
Zostaw komentarz (6) »
Długo wyczekiwana wiosna wróciła i wreszcie udało się zainaugurować kolejny sezon herbaciany na balkonie. W małym gronie (dostosowanym do rozmiarów balkonu) kosztowaliśmy tajwańskiego Alishan Wulonga 阿里山烏龍, lub, jak kto woli Wulonga z Alishan. Alishan, czyli Góry Ali, to górzysty region w tajwańskim powiecie Jiayi 嘉義, gdzie najwyższe szczyty sięgają ponad 2500 m. Górskie stoki, obfite opady i ciepły klimat tworzą znakomite warunki do uprawy herbaty, choć w tym regionie nie ma ona zbyt długiej historii – rozpoczęto ją dopiero na początku lat 80. XX wieku. Plantacje herbaciane znajdują się tam na wysokości od około 700 m do 1800 m. Warunki na poszczególnych plantacjach oczywiście mogą się różnić, ale ogólnie w regionie Alishan często bywają mgły, a czas nasłonecznienia jest krótki. Dzięki temu listki herbaciane są delikatne, lecz „cierpliwe w parzeniu”, a przyrządzony z nich napar ma przyjemny, łagodny aromat i smak bez odrobiny goryczy. Czytaj dalej »
Na temat: Gatunki herbaty
Hasła: oolong, Tajwan, turkusowa herbata, wulong
Anna Włodarczyk, 14 października 2010
Zostaw komentarz »

Baihao Wulong
Taką piękną nazwę nosi jeden z najsłynniejszych tajwańskich wulongów (oolongów). Baihao Wulong 白毫烏龍 znaczy dosłownie „Wulong o białych włoskach” – jak niektórzy może pamiętają, herbaciane pąki liściowe pokryte są drobnym, jasnym meszkiem, zwanym właśnie baihao, dlatego słowo to pojawia się czasem w nazwach herbat pąkowych. Tak więc, jak nazwa wskazuje, Baihao Wulong zawiera dużo delikatnych pąków liściowych. Poza nimi znajdują się w nim również rozwinięte liście, o ciemnym, czerwonobrązowym kolorze, rzadziej ciemnozielonym, bo Baihao Wulong jest prawdopodobnie najmocniej oksydowaną herbatą turkusową – zwykle w ok. 70 procentach. Dzięki temu napar jest również dość ciemny, pomarańczowoczerwony, a aromat słodki, owocowy lub miodowy, podobny nieco do herbat czerwonych. Chińczycy podkreślają, że nie ma w sobie goryczy ani cierpkości, charakterystycznych dla lżej oksydowanych herbat. Z powodu tej słodyczy cudzoziemcy nazwali tę herbatę Dongfang Meiren 東方美人 – „Pięknością Wschodu” lub „szampańskim wulongiem”. Zaczęto ją wytwarzać w Danshui niedaleko Tajpej pod koniec XIX wieku, na plantacji należącej do Anglika, niejakiego Johna Dodda. Dzisiaj wytwarza się ją głównie w powiatach Xinzhu (Hsinchu) 新竹 i Miaoli 苗栗, ale także i w innych rejonach Tajwanu, z pędów o jednym pąku i jednym lub dwóch rozwiniętych liściach, zbieranych latem - przeważnie w czerwcu i lipcu. Liście są lekko, naturalnie zwinięte.
Baihao Wulong najlepiej parzyć w kamionkowym czajniczku (a jeszcze lepiej, jeśli jest on przeznaczony wyłącznie do parzenia tego gatunku). Temperatura wody nie powinna być zbyt wysoka, mimo wysokiego stopnia oksydacji tej herbaty, ze względu na dużą ilość delikatnych pąków liściowych. Zalewamy ją wodą o temperaturze od ok. 80ºC do 95ºC – w zależności od wielkości listków i ilości pąków. Oczywiście im więcej pąków i im drobniejsze listki, tym niższą temperaturę powinna mieć woda. Baihao Wulong jest zwykle bardzo cierpliwy w parzeniu, więc jeśli przyrządzamy go na sposób gongfu cha, możemy go parzyć nawet 6-7 razy.
Lubię pić Baihao Wulonga zwłaszcza jesienią, kiedy robi się chłodno, a jego miodowo-owocowy smak przypomina mi o lecie.
Na temat: Gatunki herbaty, Herbata chińska
Hasła: Baihao Wulong, Piękność Wschodu, turkusowa herbata, wulong
Anna Włodarczyk, 2 sierpnia 2010
Zostaw komentarz (2) »
Wulongami nazywa się herbaty wytwarzane z liści krzewu odmiany o tej samej nazwie (po czesku „odmiana krzewu”, „szczep” to „kultywar” – to słowo podbiło nasze serca w Cieszynie, a jak donosi nam nasz Czytelnik w komentarzu poniżej, ku naszej radości istnieje również w języku polskim:)). A więc, wulongi wytwarza się z liści kultywara wulong. Ponieważ zwykle są to herbaty półfermentowane, czyli qing cha 青茶, które nazywamy „turkusowymi”, nazwy wulong przyjęło się też używać na określenie całego tego rodzaju. Ściśle rzecz biorąc jednak nie każda herbata turkusowa to wulong – nie jest nim np. półfermentowana Tie Guanyin z Anxi, którą wytwarza się z liści krzewu odmiany Tie Guanyin.
Wulong 烏龍 (czasem spotyka się u nas pisownię Oolong) to po chińsku „Czarny Smok”. O jego pochodzeniu opowiadają różne legendy, a jedna z nich brzmi tak:
Książę Smoków za pewne przewinienie został ukarany zesłaniem do Stawu Czarnego Smoka (Wulong Tan 烏龍潭). Pewnego roku przez wiele miesięcy nie spadła ani kropla deszczu i nastała susza. Staw Czarnego Smoka niemal wysechł, a nieszczęsny Książę Smoków był bliski śmierci. Pewnego dnia nad staw przyszła piękna wiejska dziewczyna. Ulitowała się nad umierającym smokiem, zabrała go do rodzinnej wioski i wodą ze zgromadzonych tam zapasów przywróciła do życia. Wkrótce później na wioskę spadła zaraza i wielu jej mieszkańców zachorowało, a wśród chorych była również dziewczyna. Aby ich ocalić, Książę Smoków poświęcając własne życie wypluł ukrytą w jego ciele smoczą perłę i zamienił ją w krzew herbaciany. Liście krzewu okazały się cudownym lekarstwem, które przywróciło zdrowie wszystkim chorym. Wdzięczni wieśniacy na jego cześć nazwali krzew „wulong cha” czyli „herbatą czarnego smoka”.
To pierwsza legenda o Wulongu z kilku mi znanych. Będę je kolejno cytować, zwłaszcza że podczas ostatniego pobytu w Chinach udało mi się kupić książkę o wulongach, która jest całą ich kopalnią.
Na temat: Legendy, Rodzaje herbat
Hasła: oolong, turkusowa herbata, wulong
Anna Włodarczyk, 7 lipca 2010
Zostaw komentarz »
Dotarł do nas właśnie tajwański Dongding Wulong 凍頂烏龍, a ponieważ po wiosennych zielonych herbatach przyszło lato i apetyt na bardziej dojrzałe smaki, Dongding Wulong jest w sam raz. Obok Baihao Wulonga, czyli „Piękności Wschodu” i Baozhong Wulonga z Weshan jest to najsłynniejsza herbata z Tajwanu. Pochodzi z góry Dongding w powiecie Nantou położonym w samym środku wyspy, chociaż obecnie jest wytwarzana nie tylko tam. Krzewy herbaty – przeważnie odmiany qingxin wulong 青心烏龍, czyli „wulong o turkusowym (zielonym/niebieskim) sercu (pąkach)” rosną tam na wysokości 700-1200 m npm. Nazwa „Dongding” oznacza „mroźny” lub „zmrożony szczyt” – choć bynajmniej nie ma nic wspólnego z tamtejszym klimatem, ponieważ średnie roczne temperatury wynoszą tam około 20°C. Na Tajwanie wyrażenie „mrozić stopy” oznacza chodzenie na palcach, a właśnie tak musieli się wspinać się na strome szczyty gór zbieracze herbaty w tym regionie.
Czytaj dalej »
Na temat: Gatunki herbaty, Herbata tajwańska
Hasła: oolong, turkusowa herbata, wulong
Anna Włodarczyk, 1 czerwca 2010
Zostaw komentarz (5) »
W ostatni majowy weekend powędrowałyśmy z herbatą do Ogrodów. W sobotę parzyłyśmy urodzinową herbatę Magdy w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie, na trawie, wśród kwitnących rododendronów. Nasz nowy nabytek, czerwona herbata z Yunnanu, parzona w porcelanowym gaiwanie, smakowała miodem i… pluszowym misiem. Rzeczywiście, prawdziwy z niej Puchatek – ani jednego rozwiniętego liścia, same młode pąki pokryte gęsto złotorudym puszkiem. A w niedzielę, w gościnnym Ogrodzie Botanicznym UW przy Łazienkach – Tie Guanyin w czajniczku tym razem, podczas trzech spotkań herbacianych, każde w gronie 6 osób. Po długiej zimie tak nam (i herbacie) dobrze w ogrodach, że tego lata zamierzamy parzyć w plenerze jak najczęściej.
Czytaj dalej »
Na temat: Gongfu cha, Herbata chińska, Naczynia do herbaty, Parzenie herbaty
Hasła: czajniczek do herbaty, czerwona herbata, gaiwan, Tie Guanyin, turkusowa herbata
Anna Włodarczyk, 4 maja 2010
Zostaw komentarz (1) »
Tie Guanyin 鐵觀音 to bardzo znany gatunek należący do herbat turkusowych, przez niektórych zwanych wulongami / oolongami. Chińczycy zaliczają ją do „dziesięciu najsłynniejszych”. Wywodzi się z miejscowości Anxi 安溪 w prowincji Fujian, ale jest też wytwarzana na Tajwanie, przede wszystkim w Muzha 木柵 na przedmieściach Tajpej.

Tie Guanyin z Anxi
Czytaj dalej »
Na temat: Gatunki herbaty, Herbata tajwańska
Hasła: Anxi, Muzha, oolong, Tie Guanyin, turkusowa herbata, wulong
Anna Włodarczyk, 26 kwietnia 2010
Zostaw komentarz »
Piszemy i mówimy ciągle o herbatach turkusowych, więc wypadałoby wyjaśnić, co się kryje pod tą nazwą. Wbrew pozorom nie stosujemy jej jako pierwsze – natknęłam się kiedyś na takie określenie w internecie. Jeden z „Sześciu Wielkich Rodzajów Herbaty” 六大茶類, który określamy jako „turkusowy”, Chińczycy nazywają qing cha 青茶, co oznacza „herbatę w kolorze qing”, a qing może oznaczać zielony, niebieski lub niebieskozielony, rzadziej czarny. Takiego koloru może być np. niebo, trawa, morze… Kiedy dawno temu w gronie herbaciarzy zastanawialiśmy się, jak najlepiej tę nazwę przetłumaczyć na język polski, kolor turkusowy wydał nam się najodpowiedniejszy. O herbatach tych mówi się także wulong cha 烏龍茶 – „wulongi” (w innym zapisie oolongi), choć mówiąc ściśle tylko część z nich to wulongi, czyli herbaty turkusowe wytwarzane z liści pododmiany krzewu zwanej wulong / oolong. Określenia qing cha używają głównie Tajwańczycy, a wulong cha – mieszkańcy Chin kontynentalnych.

różne herbaty turkusowe fot. Magdalena Rybak
Czytaj dalej »
Na temat: Rodzaje herbat
Hasła: oolong, turkusowa herbata, wulong