parzenie herbaty

Wszystko z hasłem: parzenie herbaty

Wrześniowe warsztaty herbaciane

Baihao Yinzhen, Czyli Srebrne Igły, zagoszczą tym razem na warsztatach

Baihao Yinzhen, Czyli Srebrne Igły, zagoszczą tym razem na warsztatach

Kiedy lato zmienia się w jesień, dobrze się spotkać przy czarce herbaty. W najbliższą sobotę, 12 września, o godzinie 13:00 zapraszam więc na trzygodzinne warsztaty herbaciane w Ośrodku Sztuki Dekoracyjnej i Użytkowej pana Stanisława Tworzydło. Wrześniowa pogoda nas nie rozpieszcza, dlatego żegnamy się na jakiś czas z „chłodnymi” herbatami zielonymi i lekko oksydowanymi wulongami – na warsztatach zagoszczą tym razem „cieplejsze” smaki i aromaty Srebrnych Igieł, Wielkiej Czerwonej Szaty i Czerwonego Wulonga z Alishan. Jak zwykle opowiem o „sześciu wielkich rodzajach” chińskiej herbaty, naczyniach herbacianych i przedstawię zarys historii chińskiej kultury herbaty. Uczestnicy warsztatów będą mieli okazję samodzielnie zaparzyć herbatę na sposób gongfu cha, a na zakończenie otrzymają pamiątkowe dyplomy. Kolejna okazja udziału w warsztatach będzie dopiero na przełomie roku, więc tym bardziej zapraszam! Czytaj dalej »

Tydzień na plenerze z gliną i herbatą

Herbata na plenerze, fot. Anna Włodarczyk

Herbata na plenerze, fot. Anna Włodarczyk

Herbata i ceramika towarzyszyły sobie od najdawniejszych czasów. Wszystkich, którzy chcieliby spędzić tydzień w pięknym miejscu, wśród przyrody, w towarzystwie tych dwóch, zapraszam w lipcu na plener ceramiczno-herbaciany. Pierwszy taki plener, który prowadziłam razem z Justyną Karamuz, odbył się w zeszłym roku, a tym razem każda z nas poprowadzi plenery osobno: Justyna ceramiczny, ja – tradycyjnie – łączący ceramikę z chińską sztuką herbaty. Czytaj dalej »

Weekend z herbatą

gongfu cha

Zapraszam na pierwsze weekendowe warsztaty herbaciane – coś w rodzaju mini-pleneru, zwłaszcza dla zapracowanych, którzy nie mogli wziąć udziału w tygodniowym plenerze w lipcu. Warsztaty odbędą się 6/7 września w Ponurzycy pod Warszawą, w pięknym otoczeniu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Będzie sporo wiedzy teoretycznej o chińskiej sztuce herbaty, ale przede wszystkim dużo parzenia i kosztowania: 9 herbat z Chin i z Tajwanu, reprezentujących wszystkie „sześć wielkich rodzajów herbaty”, które będziemy parzyć metodą gongfu cha w czajniczkach i gaiwanie – jeśli pogoda pozwoli, w specjalnym herbacianym zakątku pod lipą. Zapraszam zarówno osoby, które wcześniej z herbatą chińską nie miały do czynienia, jak i takie, które piją ją na co dzień, a może uczestniczyły już w warsztatach Morza Herbaty – dla nich będzie to okazja do poszerzenia wiedzy i spróbowania nowych herbat, bo oprócz kilku znanych gatunków będą też mało znane, ale pyszne, lub słynne, ale rzadko spotykane (np. żółta Junshan Yinzhen!). Na zakończenie uczestnicy otrzymają pamiątkowe dyplomy.

Czytaj dalej »

Świąteczne warsztaty herbaciane

chennian wulong fot. A.Włodarczyk_2Znów zapraszam na warsztaty herbaciane w Ośrodku Sztuki Dekoracyjnej i Użytkowej pana Stanisława Tworzydło, które odbędą się 28 grudnia o godzinie 15:00. Zapraszam szczególnie tych, którzy między Świętami a Nowym Rokiem zostają w mieście i chcieliby spędzić ten czas w szczególny sposób, wszystkich zmęczonych świątecznym łasuchowaniem (pamiętajmy, że herbata poprawia trawienie!) i naturalnie wszystkich spragnionych wiedzy o chińskiej herbacie i spotkania wokół niej. Jeśli ktoś chciałby zrobić bliskiej osobie prezent w postaci udziału w warsztatach, przygotuję piękne zaproszenie na czerpanym papierze, z pieczęcią Morza Herbaty, które będzie można odebrać osobiście lub otrzymać przesłane pocztą. Czytaj dalej »

„Tao chińskiej herbaty” – recenzja

Tao chińskiej herbatyWśród wielu elegancko wydanych, ale mało wiarygodnych publikacji o herbacie pojawia się wreszcie coś godnego uwagi. Godnego uwagi, bo jest to (o ile wiem) pierwsza wydana po polsku pozycja poświęcona całkowicie herbacie chińskiej. Co ważniejsze, jej autorką jest Chinka, mistrzyni sztuki herbaty. Zawsze byłam zdania, że o herbacie chińskiej najlepiej czerpać wiedzę wprost ze źródła, a nie od autorów zachodnich, często obciążonych innym podejściem do herbaty (choćby przyzwyczajeniem do jej odmiennego klasyfikowania), nie mówiąc już o słabej znajomości kontekstu kulturowego. Kłopot tylko w tym, że książki autorów chińskich były dotąd dla polskich czytelników niedostępne. Teraz nareszcie mamy okazję zapoznać się z jedną z nich. Czytaj dalej »

Kontrowersje wokół Pu’era

Rozdrabnianie Pu'er bingcha przed parzeniem

Pu’ery cieszą się ostatnio na Tajwanie ogromnym zainteresowaniem. Nie tylko zresztą tam, bo również podczas podróży po Chinach zauważyłam, że Pu’ery to jedne z najdroższych i sprzedawanych w największych ilościach herbat. A i w Europie, w tym w Polsce, Pu’ery zawojowały rynek herbaciany, uchodząc za bardzo zdrowe, nie powodujące – w przeciwieństwie do innych herbat – kłopotów z zasypianiem, obniżające cholesterol, wspomagające przemianę materii, a nawet odchudzające.

Do niedawna nie miałam powodu wątpić w prawdziwość takich opinii. Ale podczas pobytu w Tajpej w zeszłym roku zapytałam mimochodem mojego nauczyciela herbaty i właściciela sklepu herbacianego o jego opinię na temat Pu’erów. Przyznał, że nie zna się na nich zbyt dobrze – jego specjalność to herbaty zielone i turkusowe – ale ogólnie mówiąc ich nie poleca, ponieważ wiele z dostępnych w sprzedaży, nawet w wysokich cenach, to herbaty niskiej jakości, które wskutek niewłaściwej obróbki lub przechowywania mogą zawierać substancje szkodliwe dla zdrowia. Sam ma w swoich zapasach nieco tak zwanego „świeżego” (lub surowego – sheng) Pu’era 生普洱, przechowywanego już od wielu lat, ale ponieważ jest go niewiele, nie sprzedaje go, tylko zachowuje na własny użytek.

Tajwańska prasa o Pu’erze

Mniej więcej w tym samym czasie wpadł mi w ręce artykuł z tajwańskiego tygodnika Tai Zhoukan 臺周刊 z grudnia 2001 roku, którego autor opisuje negatywne aspekty ogromnej popularności Pu’erów na Tajwanie w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

Z wszystkich tych wyczytanych i zasłyszanych informacji wynika, że poczciwy Wuj Pu’er może mieć drugie, skrywane i niezbyt przyjemne oblicze… Nie rozstrzygając na razie o ich wiarygodności, zrelacjonuję pokrótce o co chodzi.

Czytaj dalej »

Warsztaty herbaciane dla zakochanych i nie tylko

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, jak spędzić Walentynki ze swoją drugą połówką, proponuję walentynkowe warsztaty herbaciane, które odbędą się  oczywiście 14 lutego, o godzinie 18:00 w Ośrodku Rozwoju Osobistego Alcha. Zapisy przyjmuje Ośrodek Alcha – dokładne informacje znajdują się tutaj. A dla wszystkich zakochanych w herbacie – kolejne warsztaty 20 lutego, godzina 18:00, w tym samym miejscu.

Herbata od tysiącleci towarzyszyła Chińczykom w najważniejszych momentach życia. Do dzisiaj żywy jest zwyczaj częstowania nią rodziców i teściów przez pannę młodą w dniu ślubu. Ofiarowywana z szacunkiem i życzliwością – w tych i innych okolicznościach – jest symbolem czystych intencji, wierności, gościnności. Wspólne picie herbaty to radosne celebrowanie bycia razem przez członków rodziny, bliskich, przyjaciół, a czasem też ludzi całkiem nieznajomych. Herbata zbliża, uwrażliwia na piękno i drugiego człowieka.

Podczas warsztatów zaparzymy na sposób gongfu cha trzy niezwykłe herbaty z Tajwanu, poznamy naczynia herbaciane, zarys historii chińskiej herbaty i związane z nią legendy…

Zapraszamy!

Terminy:

14 lutego 2013, godzina   18.00 –  21.00

20 lutego 2013, godzina   18.00 –  21.00

Cena:

170 złotych

Miejsce:

Alcha Ośrodek Rozwoju Osobistego

Warszawa, ul. Freta 14 lok. 2

www.alcha.pl

Aby pełniej uczestniczyć w warsztatach, prosimy o przestrzeganie kilku zasad:

  • nie nosimy biżuterii na rękach, a także zegarków, długich naszyjników i kolczyków,
  • długie włosy powinny być upięte,
  • nie używamy perfum,
  • strój nie powinien przeszkadzać przy parzeniu herbaty, dlatego nie nosimy np. ubrań z długimi, szerokimi rękawami.

„Herbata bambusowa”

Sunjian Cha - napar i pojedynczy pąk

Dzisiaj o prawdziwym rarytasie – herbacie, którą niedawno zobaczyłam po raz drugi w życiu i tym razem za okrągłą sumkę stałam się szczęśliwą właścicielką dwóch małych koszyczków, każdy z około 25 gramami tego specjału.

Czytaj dalej »

Długo oczekiwane warsztaty

Dobra wiadomość dla tych, którzy dopytywali, kiedy odbędą się kolejne warsztaty herbaciane: w najbliższą sobotę, 1 grudnia, w Ośrodku Rozwoju Osobistego Alcha. Zapisy przyjmuje Ośrodek Alcha – dokładne informacje znajdują się tutaj.

Do sztuki herbaty należy do niej umiejętność właściwego parzenia, ale „sztuka herbaty” jest też czymś więcej. Celem spotkania herbacianego jest jej „kosztowanie”: delektowanie się jej smakiem i aromatem, podziwianie koloru naparu, obserwowanie liści we wszystkich przemianach, które przechodzą podczas różnych etapów parzenia. Jest to więc bliskie spotkanie z herbatą, ale także z drugim człowiekiem, z którym dzielimy się herbatą i wrażeniami z jej kosztowania. Sztuka herbaty to także sztuka tworzenia piękna – herbaty, naczyń, otoczenia, sztuka odnajdywania spokoju i harmonii w codziennym życiu, budowania relacji międzyludzkich. A „kosztowaniu” najlepiej służy sposób parzenia zwany gongfu cha – „herbata pracochłonna”.

Uczestnicy warsztatów poznają podstawy sztuki herbaty, skosztują i samodzielnie zaparzą tą metodą trzy niezwykłe gatunki herbaty z Tajwanu, reprezentujące trzy z tak zwanych „sześciu wielkich rodzajów herbaty”: zieloną Gan Lü Chun„Słodką Zieloną Wiosnę”, turkusową Alishan Wulong i czerwoną Alishan Hongcha. Poznają też naczynia herbaciane, zarys historii chińskiej herbaty i związane z nią legendy…

Dodatkowo, będzie można kupić porcelanowe i kamionkowe naczynia herbaciane w atrakcyjnych cenach – w sam raz na świąteczne prezenty.

Zapraszamy!

Termin:

1 grudnia 2012, godzina   12.00 – 15.00 lub 16.00 – 19.00

Cena:

170 złotych

Miejsce:

Alcha Ośrodek Rozwoju Osobistego

Warszawa, ul. Freta 14 lok. 2

www.alcha.pl

Aby pełniej uczestniczyć w warsztatach, prosimy o przestrzeganie kilku zasad:

  • nie nosimy biżuterii na rękach, a także zegarków, długich naszyjników i kolczyków,
  • długie włosy powinny być upięte,
  • nie używamy perfum,
  • strój nie powinien przeszkadzać przy parzeniu herbaty, dlatego nie nosimy np. ubrań z długimi, szerokimi rękawami.

Gaiwan po raz drugi

gaiwan fot. Anna WłodarczykO gaiwanie 蓋碗, czyli – dosłownie tłumacząc nazwę chińską – „czarce z przykrywką” (gai 蓋 – przykrywka, wan 碗 – miska, czarka) pisałam już kiedyś, ale skoro ogłosiłam rozpoczęcie wiosenno-letniego sezonu gaiwanowego, pora wrócić do tematu i nieco go pogłębić.

Rodzaje gaiwanów

Ogólnie mówiąc, gaiwany można podzielić na dwa rodzaje:

  • dwuczęściowe – składające się z dwóch wymienionych wyżej części, tj. czarki i przykrywki, zwykle o pojemności nie większej niż około 150 ml,
  • trzyczęściowe – które oprócz tego zaopatrzone są dodatkowo w spodek z głębokim zagłębieniem, dopasowanym kształtem do stopki czarki, zwykle większe od dwuczęściowych czasem nawet o pojemności powyżej 200 ml. Chińczycy nazywają je też san cai bei 三才杯 lub san cai wan 三才碗 – „czarkami trzech cai” (elementów? Mam pewien kłopot jak przetłumaczyć znak 才 w tym kontekście). San cai to pojęcie z filozofii chińskiej, wywodzące się z „Księgi Przemian” (Yijing 易經). Trzy elementy, o które tu chodzi to niebo – tian 天, ziemia – di 地 i człowiek – ren 人. Jak łatwo się domyślić, w przypadku gaiwana przykrywka jest niebem, spodek ziemią, a czarka człowiekiem. Czytaj dalej »